Autor: Tellomi

Traktor Borys i trzy dynieBajka o traktorze do czytania

około 3–5 lat · Około 4 min czytania

Wiek
około 3–5 lat
Czas czytania
Około 4 min
Format
Bajka do czytania
Kolekcje
JesieńSamochody i pojazdyKrótkie bajki3 lata5 lat4 lata

W oknie drukowania możesz wybrać „Zapisz jako PDF”.

Wielkość tekstu: 1 z 3

Jesienne słońce chowało się za jabłoniami, kiedy zielony traktor Borys podjechał na skraj pola. Ciągnął pustą przyczepkę. Na ziemi czekały trzy dynie: mała, średnia i taka duża, że wyglądała jak pomarańczowy bęben. Gospodyni Zosia otrzepała ręce z ziemi. — Zabierzemy je do stodoły — powiedziała. Borys zamruczał silnikiem: pyr, pyr, pyr.

Zosia ułożyła na przyczepce małą dynię. Potem dołożyła średnią, z zakręconym ogonkiem. Największą ostrożnie wtoczyła po szerokiej desce. Borys patrzył na dynie swoimi okrągłymi lampami. — Jeden pasażer, drugi pasażer i trzeci — policzył. — Wszystkie miejsca zajęte! Między dyniami zostało jednak sporo pustej podłogi.

Traktor ruszył powolutku. Przyczepka przetoczyła się przez mały kamień. Bum! Duża dynia podskoczyła i poturlała się do małej. Ta stuknęła o średnią, a średnia przechyliła się na bok. — Ojej, pasażerowie zmieniają miejsca! — zawołał Borys. Od razu się zatrzymał. Zdążył przejechać tylko kawałek, a dynie już leżały zupełnie inaczej.

Zosia przysunęła największą dynię do bocznej deski. — Może tu będzie lepiej? — zastanawiała się. Puściła ją, lecz okrągła dynia powoli przetoczyła się z powrotem. Borys zgasił silnik i popatrzył na podwórko. Pod ścianą szopy stały drewniane skrzynki. Obok leżał stos suchej słomy. — A gdyby każda dynia miała swój przedział? — zapytał.

Zosia przyniosła trzy skrzynki, jedną większą od pozostałych. Wyłożyła dna słomą, która szeleściła: szsz, szsz. Potem przełożyła dynie, każdą do osobnej skrzynki. Dookoła dołożyła jeszcze trochę słomy. Mała dynia przestała się przechylać. Średnia wystawiała zakręcony ogonek. Największa siedziała pośrodku swojej skrzynki, otoczona słomą jak jajko w gnieździe.

— Ta duża wygląda, jakby zamówiła cały wagon — zauważył Borys. Zosia roześmiała się i zdjęła mu źdźbło słomy z lampy. Ustawiła skrzynki obok siebie, a potem przymocowała je szerokimi pasami do przyczepki. Sprawdziła zapięcia i obeszła przyczepkę dookoła. — Teraz możemy jechać — powiedziała. Borys jeszcze raz przeliczył pomarańczowe czubki. Wszystkie trzy były na miejscu.

Pyr, pyr, pyr. Traktor ruszył drogą między jabłoniami. Jechał powoli, tak że Zosia mogła iść obok niego. Na pierwszej nierówności przyczepka lekko się zakołysała. Słoma zaszeleściła, ale dynie zostały w swoich skrzynkach. — Dobrze wam tam? — zapytał Borys. Dynie oczywiście nic nie odpowiedziały. Spomiędzy desek wystawał tylko zakręcony ogonek średniej dyni.

Przy stodole Borys zatrzymał się przed szerokimi wrotami. Zosia odpięła pasy i zdjęła pierwszą skrzynkę. Potem drugą. Największą przesunęła na niski wózek i wtoczyła do środka. Na półce stanęły trzy całe dynie, wciąż pachnące polem. — Do jutra, pasażerowie — mruknął traktor.

Borys odstawił pustą przyczepkę i wjechał do garażu. Jego silnik ucichł. Przez otwarte drzwi widział jeszcze stodołę i mały pasek różowego nieba nad dachem. Zosia zamknęła furtkę, w kuchni zapaliła się lampka, a na podwórku zostało tylko ciche szeleszczenie jabłoni. Borys przymknął swoje okrągłe lampy. Na dziś skończył pracę.

Źródło: https://www.tellomi.pl/bajki/bajka-o-traktorze-do-czytania

Kolejna bajka może być o Twoim dziecku

Zachowamy pomysł z „Traktor Borys i trzy dynie” w kreatorze. Wybierzesz bohatera, a Tellomi napisze nową opowieść.

Tworzenie wymaga konta rodzica. Pierwsza bajka za 0 zł, bez karty.

Stwórz podobną bajkę

Przeczytajcie też