Autor: Tellomi
Szczoteczki poszły w odwiedzinyBajka o myciu zębów
około 3–5 lat · Około 4 min czytania
- Wiek
- około 3–5 lat
- Czas czytania
- Około 4 min
- Format
- Bajka do czytania
- Kolekcje
- Codzienna higienaKrótkie bajki3 lata5 lat4 lata
W oknie drukowania możesz wybrać „Zapisz jako PDF”.
Na dużym dywanie w pokoju Łucja układała długiego węża z kolorowych klocków. Jego głowa miała czerwone oczy, zielony grzbiet i szeroki, żółty uśmiech. Tułów wił się między wieżą z niebieskich klocków a małym domkiem z dwóch pudełek. Wtedy tata zajrzał do pokoju i powiedział: — Łucjo, pora umyć zęby. Dziewczynka spojrzała na węża. — Jeszcze tylko dołożę ogon — poprosiła cicho, trzymając w dłoni pomarańczowy klocek.
Tata usiadł obok niej na dywanie i przyjrzał się budowli. — Wąż rzeczywiście czeka na swój ostatni kawałek — zauważył. — Wybierz jeden element i potem pójdziemy razem. Łucja rozejrzała się uważnie. Wybrała płaski fioletowy klocek, który pasował na sam koniec ogona. Wsunęła go delikatnie za ostatni zielony klocek, a wąż wyglądał teraz tak, jakby właśnie zatańczył. Potem tata odsunął dwie poduszki, robiąc obok budowli szerokie przejście. — Tędy będziemy chodzić, żeby nikt nie nadepnął — powiedział. Łucja przeszła obok ogona, nie dotykając ani jednego klocka.
— Poczekasz do rana? — spytała Łucja swojego węża. Tata poruszył jego klockową głową, jakby kiwała na zgodę. Dziewczynka pomachała budowli i poszła do łazienki. Stanęła na niskim podeście przy umywalce. W lustrze widziała siebie, tatę i dwa kubki ustawione na półce. Sięgnęła do swojego kubka i zatrzymała rękę w połowie drogi.
Łucja chciała sięgnąć po swoją niebieską rybkę, lecz w jej kubku tkwiła duża szczoteczka taty. Jej szczoteczka z rybką stała w kubku taty. Dziewczynka zamrugała, a potem zachichotała. — Tato, nasze szczoteczki poszły w odwiedziny! — powiedziała. — Chyba pomyliłem kubki po myciu półki — przypomniał sobie tata. Łucja przyjrzała się uchwytom.
Swoją szczoteczkę rozpoznała po rybce ze srebrnym ogonem. Duża, granatowa należała do taty. — Twoja wraca do ciebie — powiedziała Łucja, podając mu szczoteczkę. Swoją zatrzymała w dłoni. Tata przygotował pastę, a dziewczynka spojrzała w lustro. Niebieska rybka kołysała się na uchwycie przy każdym ruchu ręki.
Łucja zaczęła myć zęby sama, patrząc na swoje odbicie. Tata stał obok i czekał, aż dziewczynka skończy swoją część. Po chwili podała mu szczoteczkę. — Teraz możesz mi trochę pomóc — poprosiła. Tata pomógł jej doczyścić zęby. Łucja oparła dłonie na brzegu umywalki.
Przy ustach Łucji zebrało się trochę białej piany. Dziewczynka spojrzała w lustro i zobaczyła pod nosem wąsik. Tata również go zauważył. — Oho, chyba odwiedził nas pan Wąsik — powiedział z poważną miną. Łucja parsknęła śmiechem, a wąsik zrobił się jeszcze bardziej krzywy. Oboje roześmiali się krótko, po czym tata podał jej miękki ręcznik. Łucja wytarła usta i policzki. Kiedy znów spojrzała w lustro, wąsika już nie było, a tata pomógł jej dokończyć mycie.
Na koniec Łucja wypluła pianę do umywalki, a tata odłożył jej szczoteczkę do kubka z małą niebieską rybką. Swoją dużą szczoteczkę postawił obok, w granatowym kubku. — Teraz każda wróciła do siebie — powiedziała Łucja. Wrócili do pokoju tą samą drogą obok węża, uważając na jego kolorowy ogon. Łucja przykucnęła przy budowli i uśmiechnęła się. — Dobranoc, wężu. Rano dokończymy twoją podróż. Potem tata otulił ją kołdrą, a fioletowy ogon węża wyglądał zza łóżka.
Źródło: https://www.tellomi.pl/bajki/bajka-o-myciu-zebow
Kolejna bajka może być o Twoim dziecku
Zachowamy pomysł z „Szczoteczki poszły w odwiedziny” w kreatorze. Wybierzesz bohatera, a Tellomi napisze nową opowieść.
Tworzenie wymaga konta rodzica. Pierwsza bajka za 0 zł, bez karty.


