Autor: Tellomi
Tajemnica zgaszonego lampionuBajka detektywistyczna na Halloween
około 6–8 lat · Około 5 min czytania
- Wiek
- około 6–8 lat
- Czas czytania
- Około 5 min
- Format
- Bajka do czytania
- Kolekcje
- HalloweenZagadki detektywistyczne8 lat7 lat6 lat
W oknie drukowania możesz wybrać „Zapisz jako PDF”.
W świetlicy pachniało papierem i pieczonymi jabłkami. Na Halloween pani Marta przygotowała stół do robienia lampionów. Lena oklejała kartonowe pudełko pomarańczową bibułą, a Oskar wycinał w czarnym papierze okna małego zamku. Przez okna miało wpadać światło.
— Mam coś do środka — powiedziała pani Marta, stawiając obok zamku niewielką lampę. — Przywiozłam ją z ogrodu. Wczoraj ładowała się na słońcu. Na górze lampy znajdował się ciemny, błyszczący panel. Z boku był przełącznik. Pani Marta ustawiła go w pozycji ON, lecz lampa nie zaświeciła. — Zaraz do was wrócę — dodała. — Tylko odbiorę blachę z jabłkami.
Lena wsunęła lampę do zamku. Oskar pochylił się nad otwartym dachem, zasłaniając go cieniem. Przez papierowe okna sączyło się delikatne światło. — Działa! — zawołała. Oskar wstał, żeby obejrzeć drugą stronę. Nagle okna pociemniały. — Już nie działa. Oboje zajrzeli przez otwór w dachu. Przełącznik nadal pokazywał ON.
— Może przeciąg? — zastanowił się Oskar. Z uchylonego okna poruszała się firanka. Lena pokręciła głową. — To nie świeczka. Tu nie ma płomienia. Mimo to zamknęli okno. Nic się nie zmieniło. Zamek pozostał ciemny.
Na sąsiednim stole świeciła zwykła lampka na baterie, włożona w papierową dynię. Oskar przyniósł ją bliżej, żeby porównać oba światła. Dynia świeciła cały czas. Zamek ani przez chwilę. — Może ogrodowa jest zepsuta — stwierdził. — Przed chwilą działała — przypomniała Lena. — Co wtedy było inaczej?
Oskar podniósł nad zamkiem arkusz czarnego papieru. Chciał sprawdzić, jak będzie wyglądał dach. Po chwili okna rozjaśniły się znowu. — Nie ruszaj! — poprosiła Lena. Chłopiec znieruchomiał z papierem nad głową zamku. — Czego mam nie ruszać? — Właśnie tego. Teraz świeci.
Oskar powoli odsunął arkusz. Światło zgasło. Przysunął go z powrotem. Po krótkiej chwili lampa znowu się zapaliła. Lena zerknęła na sufit. Dokładnie nad ich stołem wisiała jasna lampa świetlicy. Potem spojrzała na ciemny panel widoczny przez niedokończony dach. — To chyba nie chodzi o ruszanie lampionem — powiedziała. — Zasłaniasz mu światło z góry.
Pani Marta wróciła z talerzykami. Dzieci pokazały jej doświadczenie: arkusz nad zamkiem, arkusz obok zamku. Świeci, nie świeci. — Ta lampa włącza się sama po zmroku — wyjaśniła. — Kiedy dociera do niej dużo światła, pozostaje wyłączona. Tak działa ten model. Zapomniałam wam powiedzieć.
— Czyli pod papierem ma noc? — zapytał Oskar. — Właśnie — potwierdziła pani Marta. Lena spojrzała na papierową dynię. Jej zwykła lampka wciąż świeciła. — A ta nie sprawdza, czy jest ciemno. — Tę włączamy i wyłączamy sami — powiedziała pani Marta.
Zanim przykleili dach, zrobili jeszcze jedną próbę. Pani Marta przygasiła górną lampę. Ogrodowe światełko zapaliło się w otwartym zamku. Kiedy rozjaśniła salę, zgasło. Lena narysowała na kartce dwie małe scenki: zamek pod jasną lampą i zamek pod czarnym arkuszem. — Teraz wiemy, dlaczego — oznajmiła.
Oskar zrobił dach otwierany jak wieczko. Za dnia lampę można było wyjąć i postawić w słońcu. Na dzisiejsze spotkanie wystarczało jej wczorajsze ładowanie. Kiedy przykryli zamek, wszystkie papierowe okna rozbłysły. — Zamykamy dach. Otwieramy noc — szepnął chłopiec.
Wieczorem na stole stał zamek, dynia i trzy lampiony innych dzieci. Goście wybierali pieczone jabłka i zaglądali do świecących okienek. Lena opowiedziała tacie o zagadce, zaczynając od podejrzanego przeciągu.
Po spotkaniu pomogli pani Marcie sprzątnąć stół. Oskar podniósł dach ostatni raz. W jasno oświetlonej sali lampa zgasła. Zamknął wieczko i zamek znów rozjaśnił okna. — Dobranoc, mały zamku — powiedziała Lena. Tym razem nikt nie musiał sprawdzać, co się wydarzyło.
Źródło: https://www.tellomi.pl/bajki/bajka-na-halloween-zagadka-lampionu
Kolejna bajka może być o Twoim dziecku
Zachowamy pomysł z „Tajemnica zgaszonego lampionu” w kreatorze. Wybierzesz bohatera, a Tellomi napisze nową opowieść.
Tworzenie wymaga konta rodzica. Pierwsza bajka za 0 zł, bez karty.


