Autor: Tellomi
Żółta strzałka w pracowniBajka o zasadach w przedszkolu
około 3–5 lat · Około 4 min czytania
- Wiek
- około 3–5 lat
- Czas czytania
- Około 4 min
- Format
- Bajka do czytania
- Kolekcje
- PrzedszkoleKrótkie bajki3 lata5 lat4 lata
W oknie drukowania możesz wybrać „Zapisz jako PDF”.
W sali przedszkolnej pani Teresa rozłożyła na stole białe kartki, pędzle i kubeczki z wodą. Dzieci malowały papierowe latawce. Julka wybrała niebieskie niebo, zieloną łąkę i trzy czerwone kokardki. W pracowni pachniało farbą i mokrym papierem, a za oknem miękko szumiały liście. Kiedy obrazek był gotowy, Julka uniosła go ostrożnie obiema rękami. — Zawieśmy teraz prace na suszarce — powiedziała pani Teresa.
W pracowni trwał spokojny ruch. Jedne dzieci niosły mokre latawce do suszarki, a inne podchodziły do półki po kredki. Julka ruszyła powoli, pilnując, żeby kropla nie spłynęła z niebieskiego nieba. Nagle zatrzymała się przy przejściu. Stało tam krzesło, z naprzeciwka szedł Franek z mokrym obrazkiem, a za nim Zosia z kredkami. Julka przytrzymała swój latawiec wysoko i szepnęła: — Tędy chyba będzie za ciasno.
Pani Teresa podeszła i spojrzała na przejście. — Spróbujmy ustawić suszarkę bliżej ściany — zaproponowała. Dzieci delikatnie przesunęły ją o kawałek. Przez chwilę wydawało się, że teraz będzie dobrze, lecz gdy jedno dziecko szło z kredkami, a drugie z mokrym obrazkiem, ich drogi znów się przecięły. Julka cofnęła się o krok, żeby zrobić Frankowi miejsce. Żaden latawiec nie ucierpiał, ale miejsca nadal było niewiele.
Julka obeszła stół z drugiej strony. Między nim a ścianą było szerzej, tylko na samym końcu stał koszyk z pędzlami. — Może obrazki będą chodziły tędy? — zapytała. Pani Teresa przytrzymała jej latawiec, a Julka pokazała drogę. — Wtedy osoby idące po kredki mogą korzystać z tamtej strony — dodała pani, wskazując półkę.
Pani Teresa przysunęła krzesło do stołu. Julka przestawiła koszyk z pędzlami na niską półkę. Na końcu nowego przejścia pani położyła pustą tacę. — Tutaj można na chwilę odłożyć obrazek, kiedy pomagam zawiesić poprzedni — powiedziała. Julka sprawdziła: jej latawiec mieścił się na tacy, a mokre kokardki niczego nie dotykały.
Pani wycięła z żółtego papieru dużą strzałkę i przykleiła ją taśmą do podłogi. Wskazywała nowe przejście do suszarki. — Poproszę jeszcze jedną strzałkę — powiedział Franek. — Żeby z tej strony stołu też było ją widać. Pani podała mu drugi żółty kawałek. Franek pokazał, gdzie chciałby umieścić znak.
Przyszła pora na próbę. Julka podniosła latawiec i poszła przy ścianie, zgodnie ze strzałką. Franek ruszył za nią. W tym samym czasie Zosia sięgnęła po kredki z drugiej strony stołu. Tym razem nikt nie musiał się przeciskać. Julka podała obrazek pani, a Franek odłożył swój na tacę. — Mój latawiec czeka na lot — szepnął.
Latawce odpoczywały na suszarce, a mokra farba powoli schła. Julka jeszcze raz spojrzała na żółtą strzałkę. Następne dziecko uniosło pracę i już skręcało we właściwą stronę. Po południu jej latawiec był już suchy. Julka zabrała go ostrożnie do domu. Wieczorem zawiesiła go nad biurkiem, gdzie kołysał się przy każdym cichym ruchu powietrza. Julka pokazała tacie trzy czerwone kokardki. Potem zgasiła lampę. Jej latawiec pozostał nad biurkiem, gotowy na poranne światło.
Źródło: https://www.tellomi.pl/bajki/bajka-o-zasadach-w-przedszkolu
Kolejna bajka może być o Twoim dziecku
Zachowamy pomysł z „Żółta strzałka w pracowni” w kreatorze. Wybierzesz bohatera, a Tellomi napisze nową opowieść.
Tworzenie wymaga konta rodzica. Pierwsza bajka za 0 zł, bez karty.


