Autor: Tellomi
Nina i rzeka na papierzeBajka o współpracy
około 5 lat · Około 6 min czytania
W oknie drukowania możesz wybrać „Zapisz jako PDF”.
Nina położyła na stole cztery białe kartki. Obok postawiła kubek z pędzlami, niebieską farbę i słoik wody. Jej kuzyn Emil zajrzał przez ramię. – Co malujesz? – Rzekę. Taką, którą można płynąć aż do drugiego końca stołu.
Za oknem padało. Po szybie zjeżdżały krople, łączyły się ze sobą i znikały pod parapetem. Nina przesunęła jedną kartkę do Emila. – Ty możesz namalować swój kawałek. Potem je połączymy.
Nina zaczęła od małej góry. Spod góry wypływał cienki niebieski strumień, który dalej stawał się szeroką rzeką. Na brzegu namalowała trzy krzaki i ławkę dla wędkarza. Emil przez dłuższą chwilę nie mówił nic. Najpierw zrobił wielką zieloną wyspę. Potem otoczył ją wodą.
– Na mojej wyspie będą kaczki – powiedział. Dodał cztery żółte plamki. Przy piątej pędzel zostawił za dużo farby. Kaczka wyglądała jak cytryna. – Ta siedzi tyłem – wyjaśnił Emil.
Gdy farba trochę przeschła, przyłożyli kartki do siebie. Nina przesunęła po swojej rzece łódkę zrobioną z łupiny orzecha. Łódka płynęła od gór, minęła ławkę i dotarła do brzegu kartki. Dalej miała przed sobą zieloną trawę.
Rzeka Niny kończyła się nisko, przy dolnym rogu. Rzeka Emila zaczynała się wysoko. Pomiędzy nimi nie było ani kawałka wody.
– Obrócimy twoją – zaproponowała Nina. Przekręciła kartkę. Teraz brzegi rzek prawie się spotkały. Tylko wszystkie drzewa rosły w dół. A kaczki siedziały na głowach.
Emil obrócił obrazek z powrotem. – Moje kaczki tak nie umieją. Nina przygryzła wargę. Chciała, żeby rzeka zajęła cały stół. Miała już nawet przygotowaną drugą łódkę. Teraz obie czekały przy papierowym brzegu.
Z kuchni przyszła babcia z talerzem pokrojonych jabłek. Obejrzała rysunki. – Tutaj poproszę przystanek – powiedziała, wskazując pusty kawałek przy wyspie. – Lubię patrzeć na kaczki. Postawiła talerz i wróciła do kuchni. Piekarnik cicho zadzwonił.
Nina wzięła plasterek jabłka. Spojrzała na dwie niewykorzystane kartki. Potem na odstęp między rzekami. – Nie musimy ich kłaść obok siebie – powiedziała. Rozsunęła obrazki i wsunęła w środek czystą kartkę.
Na nowej kartce zaznaczyła niebieską kropkę przy końcu swojej rzeki. Emil zrobił drugą, obok wody na swoim obrazku. – Teraz połączmy – powiedział. Poprowadził pędzel od jednej kropki do drugiej. Powstał szeroki zakręt.
Nina domalowała drugi brzeg. Ich rzeka skręcała teraz wokół małej łąki. – Tu może być przystanek babci. Emil namalował ławkę i drobne białe kwiaty. Nina dodała kamień przy wodzie, żeby było gdzie przywiązać łódkę.
Na ostatniej kartce zrobili wspólnie jezioro. Rzeka wpływała do niego spokojnie, szerokim niebieskim pasem. Nad jeziorem znalazł się domek z czerwonym dachem. Emil chciał dodać komin, ale zostawił domek bez niego. – To będzie letni. Tam się je kanapki.
Kiedy wszystkie obrazki wyschły, babcia pomogła skleić je od spodu. Nina puściła pierwszą łódkę, a Emil drugą. Prowadzili je palcami wzdłuż rzeki: od góry, obok wędkarza, przez zakręt, przy kaczkach, aż na jezioro. Przy nowej ławce oboje zrobili krótki postój.
Wieczorem babcia położyła długi obraz płasko na niskiej szafce pod oknem. Łupinki ustawili na niebieskim jeziorze. – Na noc zostają w porcie – zdecydowała Nina.
Przed wejściem do łóżka Nina spojrzała jeszcze na czerwony dach domku. Za oknem deszcz zwolnił. Co pewien czas jedna kropla stukała w parapet. Nina przypomniała sobie kaczkę podobną do cytryny i uśmiechnęła się do poduszki. Łódki miały już gdzie odpocząć. Ona też.
Źródło: https://www.tellomi.pl/bajki/bajka-o-wspolpracy-dla-dzieci
Kolejna bajka może być o Twoim dziecku
Zachowamy pomysł z „Nina i rzeka na papierze” w kreatorze. Wybierzesz bohatera, a Tellomi napisze nową opowieść.
Tworzenie wymaga konta rodzica. Pierwsza bajka za 0 zł, bez karty.


