Autor: Tellomi

Wygrana, której nie byłoBajka o kłamstwie i mówieniu prawdy

około 6–8 lat · Około 4 min czytania

Wiek
około 6–8 lat
Czas czytania
Około 4 min
Format
Bajka do czytania
Kolekcje
PrzyjaźńKrótkie bajki8 lat7 lat6 lat

W oknie drukowania możesz wybrać „Zapisz jako PDF”.

Wielkość tekstu: 1 z 3

W sobotnie popołudnie Bartek siedział na ławce przed blokiem i słuchał, jak koledzy opowiadają o weekendzie. Kuba widział wielkiego psa, a Olek zbudował z tatą karmnik. Hanka pokazała nowe sznurowadła i powiedziała, że jutro rodzice organizują w parku mały bieg dla dzieci. Bartek chciał mieć równie ciekawą historię. Wyprostował się więc i oznajmił: — Ja wczoraj wygrałem wyścig na osiedlu! Koledzy spojrzeli na niego z zaciekawieniem, a Bartek poczuł w brzuchu mały, ciasny supełek.

— Naprawdę? — zapytała Hanka. — To ile osób biegło? Bartek już miał odpowiedzieć, lecz przypomniał mu się czerwony medal z obrazkiem sportowego buta. Medal dostał jego kuzyn Franek, który rzeczywiście wygrał tamten bieg. Bartek tylko stał przy trasie i kibicował, klaszcząc tak mocno, że rozbolały go dłonie. — Było… sporo osób — powiedział. Hanka uśmiechnęła się i zaprosiła go na wspólne ćwiczenie. — Przebiegniemy jutro jedno spokojne okrążenie. Chcesz potrenować?

Bartek zaczął mówić o pogodzie, potem o kanapce, którą jadł na podwieczorek, a na koniec spytał Olka o jego karmnik. — Spotkamy się jutro? — dopytała Hanka. — Rano, przy dużej bramie do parku — dodała. Bartek skinął głową. W domu usiadł z tatą w kuchni, gdzie pachniała herbata z malinami, i opowiedział mu wszystko, od pierwszego zdania aż po czerwony medal.

Tata postawił na stole dwa kubki. — Co chciałbyś jej teraz powiedzieć? Bartek przez chwilę patrzył na unoszącą się parę. — Że to Franek wygrał, a ja tylko oglądałem. Chciałem mieć coś ciekawego do powiedzenia. — Możesz zacząć właśnie tak — odpowiedział tata. Bartek powtórzył pierwsze zdanie jeszcze raz. Było krótkie, ale przed Hanią pewnie będzie trudniej je wypowiedzieć.

Następnego ranka park pachniał mokrą trawą. Przy alejce stali rodzice, a obok nich Hanka rozgrzewała ramiona. Bartek podszedł do niej, zanim rozpoczęli ćwiczenia. — Hanka, muszę ci coś powiedzieć. Nie wygrałem biegu na osiedlu. Wygrał mój kuzyn Franek. Ja stałem przy trasie. Chciałem mieć coś ciekawego do opowiedzenia. Hanka przestała wymachiwać rękami i przez chwilę patrzyła na ścieżkę.

— Nie lubię, kiedy mnie wkręcasz — powiedziała Hanka. Odwróciła się i poprawiła sznurowadło. Bartek poczekał obok ławki. — Przepraszam — powiedział cicho. Hanka jeszcze przez chwilę nic nie mówiła. Potem wskazała alejkę. — Chcę dzisiaj dobiec do ławki pod klonem. Idziesz ze mną? Bartek pokiwał głową. Ruszyli obok siebie, bez odliczania i wyznaczania zwycięzcy.

Najpierw pobiegli powoli. Bartek słuchał własnego oddechu. Kiedy Hanka zwolniła, on też przeszedł do marszu. Do ławki zostało kilka kroków. Usiedli na chwilę, napili się wody i wrócili do rodziców. Potem spróbowali jeszcze raz. Tym razem Bartek dobiegł do ławki bez zatrzymania. Hanka dotarła chwilę po nim i usiadła na drugim końcu. — Jutro możemy spróbować od tej strony — powiedziała, wskazując ścieżkę przy trawie.

Wieczorem w kuchni tata zapytał: — Jak wam poszło w parku? Bartek przez chwilę mieszał łyżeczką kakao, a potem odpowiedział: — Dziś dobiegłem do ławki bez zatrzymania. — Biegliśmy z Hanią dwa razy — dodał. — Za pierwszym razem kawałek szliśmy. Tata uśmiechnął się, a Bartek poczuł, że w brzuchu nie ma już supełka. Za oknem park cichł pod granatowym niebem. Bartek umył zęby, wsunął się pod kołdrę i zasnął, z myślą o ławce pod klonem.

Źródło: https://www.tellomi.pl/bajki/bajka-o-klamstwie-dla-dzieci

Kolejna bajka może być o Twoim dziecku

Zachowamy pomysł z „Wygrana, której nie było” w kreatorze. Wybierzesz bohatera, a Tellomi napisze nową opowieść.

Tworzenie wymaga konta rodzica. Pierwsza bajka za 0 zł, bez karty.

Stwórz podobną bajkę

Przeczytajcie też